Tereza Vanzurova: Z ziemi włoskiej do Polski [rozmowa]

Tereza Vanzurova
Data:
Autor: Redakcja

Gościem kolejnego odcinka „Co piszczy pod siatką?” była nowa atakująca Banku Pocztowego Pałac Bydgoszcz, Czeszka Tereza Vanzurova.

Urodziła się w centrum Republiki Czeskiej. Pierwsze kroki w zawodowej siatkówce stawiała w rodzinnym Benesovie i kontynuowała karierę w stolicy kraju, Pradze. Na swoim koncie ma mistrzostwo i puchar Czech. Ostatnie sześć sezonów spędziła w lidze włoskiej.

Jakie są jej sportowe marzenia? Dlaczego zdecydowała się na grę w Polsce? Co chciałaby robić po zakończeniu kariery?

 

Włoskie życie

W lidze włoskiej spędziłaś łącznie 6 lat. Jak się mieszka we Włoszech?

To było jak spełnienie moich marzeń. Miałam 20 lat, gdy zaczęłam grać we Włoszech. Tych 6 lat było dla mnie jak życie we śnie. To był świetny czas.

Początki były oczywiście trudne, bo musiałam nauczyć się włoskiego. Tam nikt nie chce z Tobą rozmawiać, jeśli nie znasz włoskiego. Jednak gdy wprowadzisz do swojego życia włoskie myślenie, to wtedy jest naprawdę świetnie. Tym bardziej że we Włoszech poznałam mojego męża, kiedy grałam w zespole Novara. Obecnie mieszkam we Włoszech i nie umiem sobie wyobrazić, że mogłabym żyć w innym miejscu. 

Bydgoszcz

Porozmawiajmy o Bydgoszczy i języku polskim. Podobieństwo języka polskiego i czeskiego. Ile jest w tym prawdy? 

Wszyscy uważają, że jeśli mówią po polsku, to ja rozumiem, bo jestem Czeszką. To nie do końca tak. Rozumiem niektóre słowa i rozumiem, gdy ktoś do mnie mówi po polsku, ale nie potrafię odpowiedzieć i nie mam pojęcia, jak to zrobić. Rozumiem trenera, gdy mówi o siatkówce, bo w tym przypadku oba języki rzeczywiście są do siebie podobne. To jest dla mnie prostsze. Jednak nie radzę sobie, gdy np. Ktoś zapyta mnie, gdzie mógłby zjeść i tak dalej. 

Jak przypadła Ci do gustu Bydgoszcz? Co udało Ci się już zobaczyć w Bydgoszczy?

Mieszkam w centrum, niedaleko Opery Nova, więc mam zaledwie 5 minut do najważniejszych punktów miasta Bydgoszcz nie jest ani duża, ani mała. To miasto tętni życiem. Każdego dnia coś się dzieje i to mi się podoba.

Kariera i cele sportowe

Słów kilka o Twojej karierze. Benesov, Praga, Włochy (2012-2018). W jakich klubach grałaś do tej pory?

Tak, przez 6 lat grałam we Włoszech. Dwa lata spędziłam w zespole Igor Gorgonzola Novara. Następnie przeszłam do Savino del Bene Scandicci. W kolejnym sezonie grałam w Il Bisonte Firenze a w następnych w Polisportiva Filottrano Pallavolo i Ubi Banca San Bernardo Cuneo. 

Do tej pory grałaś w silnej lidze włoskiej, serie A1 siatkarek. Dlaczego zdecydowałaś się na grę w Polsce? Czemu wybrałaś właśnie Bydgoszcz? 

To pytanie zadają mi wszyscy, „dlaczego Polska?” (śmiech). Wiele razy grałam w Polsce z reprezentacją Czech. Brałam udział w mniejszych turniejach i ME rozgrywanych w Polsce. Zawsze podobała mi się atmosfera na meczach polskich zespołów.

Rozmawiałam też z moimi rodaczkami, które grają w Polsce i wszystkie chwaliły kibiców oraz poziom sportowy rozgrywek. Kiedy otrzymałam telefon z propozycją gry w Bydgoszczy, powiedziałam sobie „Dlaczego nie? Chciałabym spróbować czegoś nowego”. 

Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz

Media nazywają Cię gwiazdą klubu. Czujesz presję oczekiwań?

Wiesz. Jesteśmy drużyną. Gramy w siódemkę. Oczywiście, ze względu na moją pozycję (atakująca) często spoczywa na mnie większa odpowiedzialność, ale po tylu latach gry w siatkówkę, nauczyłam się radzić sobie z presją. Mam nadzieję, że w nadchodzącym sezonie spełnię pokładane we mnie oczekiwania i jeszcze się rozwinę. 

Inną z nowych zawodniczek Banku Pocztowego Pałac Bydgoszcz jest Izabella Rapacz, która gra na tej samej pozycji. Co sądzisz o grze Izabelli? 

Izabella dorastała w USA i to po niej widać. Amerykanki są bardzo silne fizycznie. Jednak Izabella musi jeszcze pracować i ona doskonale o tym wie. Podoba mi się jej podejście. Izabella ciężko trenuje. Myślę, że obie będziemy mocnymi punktami zespołu i trener będzie rotować nami w składzie. 

Jaki jest Twój pseudonim sportowy, ksywa z parkietu? 

Ze względu na nazwisko, byłam nazywana „Vanzu” lub „Vanzurka”. Z kolei we Włoszech dziewczyny wołały na mnie „Terry”. 

Jaki jest Twój cel na ten sezon? 

Tak jak wspomniałam, chciałabym się nadal rozwijać i stawać się coraz lepszą zawodniczką. Stać mnie na to. Chciałabym też po prostu pomóc drużynie. Nie tylko w ataku, ale również w bloku czy na zagrywce. Nawet jeśli przegramy, po meczu chciałabym mieć pewność, że dałyśmy z siebie wszystko. 

Jakie jest Twoje marzenie sportowe?

Moim sportowym marzeniem od zawsze był udział w igrzyskach olimpijskich. Takie typowe marzenie każdego sportowca. Jednak Republika Czeska to mały kraj i nie zdołałyśmy się zakwalifikować na igrzyska. Dlatego moim nowym marzeniem jest  bycie szczęśliwą i czerpanie satysfakcji z tego, co robię. 

Szybkie strzały

Ostatnia kategoria, czyli tzw. „Szybkie strzały”. Jak spędzasz czas wolny?

Najchętniej spędzam czas z mężem i z moimi psami. 

Książki? Film? Który film jest Twoim ulubionym? 

Książki. Co do filmu to trudno mi wskazać tylko jeden… może „Duma i uprzedzenie”. 

Kuchnia?

Oczywiście moją ulubioną jest kuchnia włoska. 

No tak. Po 6 latach spędzonych we Włoszech nie może być inaczej. Co Cię denerwuje?

Nie lubię upałów. Czasami też denerwowali mnie Włosi. Bardzo lubię taką pogodę jak dzisiaj, nieco pochmurne niebo. Nie lubię też ludzi, którzy się nie uśmiechają. Tak, nie znoszę upałów i dlatego wybrałam grę we Włoszech (śmiech).

Jeśli nie byłabym siatkarką, to… Twoja droga drugiego wyboru?

Zawsze chciałam zawodowo grać w siatkówkę. Dlatego nie potrafię sobie wyobrazić, że mogłabym robić coś innego. Wiesz, kocham psy. Być może w przyszłości otworzę coś w rodzaju schroniska dla psów. 

Dlaczego tak bardzo kochasz psy? 

Naprawdę nie wiem. Być może dlatego, że czasami psy mają lepszy charakter niż ludzie. Jestem dosyć nieśmiałą osobą, raczej zamkniętą w sobie. A psy zawsze sprawiają, że się uśmiecham. Mam dwa psy i one są całym moim życiem. Oczywiście oprócz mojego męża (śmiech). Po prostu kocham zwierzęta i w przyszłości chciałabym z nimi pracować. 

Ostatnia prośba. Pozdrowienia dla kibiców Banku Pocztowego Pałac Bydgoszcz. 

Chciałabym spotkać się z Wami w hali „Łuczniczka”. Nie mogę się doczekać, by poczuć Waszą energię i głośny doping podczas meczów. Do zobaczenia wkrótce! 

Rozmawiał Jarek Brzeski.

Wywiad zrealizowano w siedzibie bydgoskiej firmy Oponeo. Autorem zdjęcia jest Maciej Wargin.

Wideo z rozmowy z Terezą Vanzurovą znajdziesz tutaj (oficjalny kanał YouTube klubu). 

Czytaj również:

Izabella Rapacz: Stawiam sobie bardzo ambitne cele [wideo]

UdostępnijShare on Facebook
Facebook

Comments are closed

Zobacz, jak trenuje Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz
Pierwszy trening Banku Pocztowego Pałac Bydgoszcz w sezonie 2019/2020

Dzisiaj mamy dla Was obiecaną relację wideo z rozpoczęcia przygotowań do nowego sezonu w Lidze Siatkówki Kobiet. Chcecie więcej takich materiałów? Dajcie znać w komentarzu :)#idenapalac #bankpocztowypalacbydgoszcz

Opublikowany przez KS Pałac Bydgoszcz Wtorek, 6 sierpnia 2019
Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Wyszukiwarka aktualności:
Sponsorzy