Rumia zawiesiła poprzeczkę dość wysoko!

Data:
Autor: administrator

Horror, bo tak można powiedzieć o tym spotkaniu, zafundowały dziś w bydgoskiej hali Łuczniczka siatkarki GCB Centrostalu Bydgoszcz oraz TPS-u Rumia. Przyjezdne postawiły poprzeczkę dość wysoko. Nikt nie spodziewał się, że spotkanie obierze taki kierunek. Pięciosetowy bój o zwycięstwo, aż do samego końca przyprawiał kibiców zgromadzonych w hali o szybsze bicie serca.

Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęły bydgoszczanki. Podopieczne trenera Piotra Makowskiego prowadziły od samego początku, a z akcji na akcję ich przewaga powiększała się. Zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie padała masa błędów. Centrostal w tym secie popełnił ich aż dziesięć. Tym samym przyczynił się do większej zdobyczy punktowej swoich rywalek. Set ostatecznie zakończyła znakomicie grająca od początku sezonu Charlotte Leys.

Kolejna odsłona spotkania to niesamowity obrót sytuacji. Wyrównana walka toczyła się tylko do stanu 3:3. TPS odskoczył na kilka „oczek” i na przerwę techniczną schodził z czteropunktowym prowadzeniem. Po przerwie gra na parkiecie niewiele się zmieniła. Gospodynie nie były w stanie dogonić swoich rywalek, które grały znakomicie. W tej partii ponownie obie ekipy popełniły dużo błędów własnych. Pomyłki te oraz znakomita skuteczność w ataku drużyny gości pozwoliły wygrać im tego seta 25:20. W spotkaniu był remis, a drużyna TPS-u wygrała trzeciego seta w całych rozgrywkach.

Trzeci set meczu to deklasacja przyjezdnych. Gospodynie wyszły mocno zmotywowane porażką w poprzedniej partii i nie pozwoliły na zbyt wiele podopiecznym Jerzego Skrobeckiego. Na pierwszą przerwę techniczną Centrostal schodził z sześciopunktowym prowadzeniem. Po czasie znów bydgoska machina pędziła pełną parą. Partia kończy się wynikiem 25:10, a w spotkaniu wszystko powróciło na dobre tory dla zawodniczek z miasta nad Brdą.

Patrząc na trzecią odsłonę meczu, czwarta mogłaby się wydawać tylko postawieniem kropki nad „i”. Tak jednak się nie stało. Bardzo wyrównana walka, niewielkie prowadzenie przez zespół przyjezdnych, chwilę później znów remis. Dopiero przy stanie 19:20 coś pękło w bydgoskim zespole. Centrostal pozwolił odskoczyć od siebie na trzy „oczka”. Pałacanki zdołały zdobyć tylko jeden punkt w tej partii, a TPS mógł się cieszyć z kolejnego wygranego seta i pierwszego pięciosetowego pojedynku.

Tie-break to ponownie mocne uderzenie przyjezdnych. Grały jak z nut, widać było, że nie mają nic do stracenia. Prowadzenie 5:1 to bardzo duża zaliczka jak na ten fragment meczu. Podczas zmiany stron nadal na prowadzeniu były przyjezdne (8:4). Wówczas trener Piotr Makowski do gry desygnował Ewę Kowalkowską i jak się okazało – był to dobry wybór. Ewa dała znakomitą zmianę. Jak przystało na bardzo doświadczoną i opanowaną zawodniczkę, pociągnęła grę całego zespołu. Doprowadziła z koleżankami do remisu 8:8, a później do przewagi. Z każdą piłką gra Centrostalu układała się lepiej. Centrostal wyszedł z opresji i wygrał ostatniego seta 15:12 i całe spotkanie 3:2.

Trener Piotr Makowski po spotkaniu powiedział: Uczulałem moje zawodniczki na ten mecz, zespół z Rumi to dobry zespół, proszę spojrzeć na skład. Dziewczyny rozegrały dobre zawody, cieszy zwycięstwo. Mecz mógł się podobać kibicom zgromadzonym w hali i o to chodzi, bo spotkanie było naprawdę bardzo ciekawe. Mieliśmy bardzo dobre przyjęcie w drugim i czwartym secie, ale słabiej radziliśmy sobie w ataku. Najważniejsza jest jednak wygrana. Zespół z Rumi będzie walczył do samego końca, warto przypomnieć tutaj doskonale wszystkim znaną sytuację Gedanii.

Trener Jerzy Skrobecki: Nasz najciekawszy mecz w tym sezonie, udało się zdobyć pierwszy punkt. To pierwszy pięciosetowy pojedynek w naszym wykonaniu. Prowadziliśmy w tie-breaku 8:4 to bardzo duża przewaga jak na ostatni set. Znakomita zmiana Ewy Kowalkowskiej pokrzyżowała nam plany. Zespół z Bydgoszczy wyrównał, a nasze szanse zmalały. Oba zespoły stworzyły dobre widowisko, my ze swojej strony zrobiliśmy wszystko, na co było nas stać.

9 kolejka PlusLigi Kobiet
GCB CENTROSTAL BYDGOSZCZ – SANDECO EC WYBRZEŻE TPS RUMIA 3:2 (25:17, 20:25, 25:10, 20:25, 15:12)

GCB Centrostal: Spicer, Polak, Mróz, Pelc, Kuligowska, Leys, Kuehn-Jarek (libero) oraz Zielińska, Sawoczkina, Kowalkowska

TPS: Leszczyńska, Ziemcowa, Pykosz, Starzyk-Bonach, Martinez, Hudima, Jagodzińska (libero) oraz Toborek, Theis, Brodacka, Hohn, Mikołajewska

MVP meczu: Charlotte Leys (GCB Centrostal)

Sędziowali: Maciej Kolendowski, Tomasz Flis
Widzów: ok. 300

Autorem tekstu jest Łukasz Trybuszewski / Sportowa Bydgoszcz

UdostępnijShare on Facebook
Facebook

Comments are closed

Zobacz, jak trenuje Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz
Pierwszy trening Banku Pocztowego Pałac Bydgoszcz w sezonie 2019/2020

Dzisiaj mamy dla Was obiecaną relację wideo z rozpoczęcia przygotowań do nowego sezonu w Lidze Siatkówki Kobiet. Chcecie więcej takich materiałów? Dajcie znać w komentarzu :)#idenapalac #bankpocztowypalacbydgoszcz

Opublikowany przez KS Pałac Bydgoszcz Wtorek, 6 sierpnia 2019
Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Wyszukiwarka aktualności:
Sponsorzy