Rafał Gąsior: „Przegrany mecz biorę na siebie”

Data:
Autor: Małgorzata Armknecht

Zespół Muszynianki Fakro Muszyna wywiózł znad Brdy trzy punkty, ale z pewnością nie było to dla niego łatwe spotkanie. - Za to, co drużyna z Bydgoszczy robiła w obronie, należy im się duży szacunek - oceniła Aleksandra Jagieło. Na konferencji prasowej padły słowa nie tylko o sobotnim meczu.

 

Aleksandra Jagieło (kapitan Muszynianki Muszyna):

Powiem tylko tyle, że cieszę się z trzech zdobytych punktów, ponieważ to był trudny mecz. Za to, co drużyna z Bydgoszczy robiła w obronie, należy im się duży szacunek. Dlatego tym bardziej cieszymy się ze zwycięstwa. Życzę wszystkim Wesołych Świąt i szczęśliwego nowego roku.

 

Monika Naczk (kapitan Pałacu Bydgoszcz):

Chcę nawiązać do kuluarowych rozmów pana trenera Serwińskiego*. Mogę zapewnić, że harujemy ciężko na treningach. Jeśli ktoś ma co do tego wątpliwości, zapraszam serdecznie na trening, nikt nie zamyka drzwi. Jesteśmy młodym zespołem i nikt nie daje nam nic za darmo. Może mamy jeszcze zbyt wiele szczęścia, a zbyt mało pracy wkładamy w to, żeby cokolwiek wygrać. Jest mi bardzo przykro, że pan nas tak ocenia.

Co do naszej gry to powiem, że ciężko jest grać bez jednego środka - mam sobie dużo do zarzucenia w tym meczu. Może czas świąteczny pozwoli mi wyciągnąć wnioski i grać lepiej. Na pewno zabrakło nam decyzyjności, podjęcia ryzyka. W końcówkach robiłyśmy dużo błędów, co pozwoliło zespołowi z Muszyny zdobyć trzy punkty, czego serdecznie im gratuluję. Życzę wszystkim Wesołych Świąt.

 

Bogdan Serwiński (trener Muszynianki Muszyna):

Ta nasza luźna rozmowa przed rozpoczęciem konferencji wywołała niepotrzebny dyskomfort u zawodniczki, zupełnie bez uzasadnienia. Rozmawialiśmy o zamknięciu ORLEN Ligi, a nie o zespole Pałacu. Mi chodzi tylko i wyłącznie o to, że decyzje administracyjne co do kwestii młodości w zespołach są zupełnie nietrafione. Wolną wolą zespołu z Bydgoszczy jest angażowanie młodych zawodniczek i chwała im za to. Natomiast nie powinny na to wpływać decyzje administracyjne, jeżeli chodzi o zamknięcie ligi - nakazy, wymagana liczna zawodniczek w pewnym wieku w zespole, bo takie też głosy się pojawiają. Sportu jeszcze nikt nie zbudował decyzjami administracyjnymi. W stu procentach zgadzam się co do zamknięcia ligi pod względem marketingowym i finansowym, jest to dla klubów korzystna rzecz. Natomiast argument sportowy jest zupełnie abstrakcyjny.

Odnośnie dzisiejszego meczu to cieszę się, że zakończyliśmy ten rok zwycięstwem po ciężkim meczu z zespołem bardzo ambitnym i walecznym. Z przyjemnością te trzy punkty inkasujemy na swoim koncie po tak trudnym spotkaniu.

 

Rafał Gąsior (trener Pałacu Bydgoszcz):

Gratuluję zespołowi z Muszyny zwycięstwa za trzy punkty. Dziękuję kibicom, którzy dzisiaj byli na meczu, uważam, że było ich bardzo dużo. Mimo tego, że jesteśmy na ostatnim, dziesiątym miejscu, wspierają nas w tych trudnych chwilach. Liczyliśmy dziś na więcej, na punkty, chcieliśmy również sobie zrobić prezent przedświąteczny. Życie pokazało inaczej - przegraliśmy ten mecz. Monika mówiła, że zobaczy, jak grała, jak swoją grę poprawić, pewnie inne dziewczyny tak samo indywidualnie podejdą do tego spotkania. Borykamy się z różnymi problemami, próbujemy to na treningu poprawiać, ale to nie przynosi rezultatu. Dziewczyny są bardzo ambitne, dobrze trenują i szacunek dla nich za to. Mogę się cieszyć, że pracuję z tą grupą dziewcząt. Kolejny przegrany mecz za nimi, ale przychodzą dalej na trening i naprawdę ciężko pracują, chcą się rozwijać. Może dlatego płacimy to frycowe - Julia Twardowska czy Kinga Dybek za trzy, cztery lata będą o wiele lepszymi zawodniczkami. Julia chodzi do III liceum, Kinga liceum skończyła, więc brakuje doświadczenia, mocy i to są fakty. Nie chowam głowy w piasek. Nie obarczam dziewcząt tym, że przegraliśmy, chciałbym, żeby pojechały na święta i spędziły je spokojnie, odpoczęły. Ten przegrany mecz biorę na siebie. Życzę wszystkim pogodnych świąt Bożego Narodzenia, spełnienia marzeń i szczęśliwego Nowego Roku.


* tuż przed konferencją wywiązała się rozmowa na temat zamknięcia ORLEN Ligi. Trener Bogdan Serwiński powiedział w niej, że: - Zgadzam się co do zamknięcia ligi pod względem marketingowym i finansowym. Co do młodych zawodniczek to nie - nic za darmo. Niech pracują, będą cierpliwe i harują, wtedy coś z nich będzie. Przychodzi młoda zawodniczka ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego i co? Trzeba walczyć o swoje. A nie, że dostać miejsce, etat, kasę, i w głowie się wywraca. Trzeba powalczyć, popracować, zasłużyć, tak po prostu. Wygrać rywalizację, a nie dostać coś za darmo.

Comments are closed

Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Wyszukiwarka aktualności:
Sponsorzy