Pilanki zwyciężają z Pałacem na własnym terenie

Data:
Autor: Małgorzata Armknecht

Siatkarki Pałacu długo prowadziły wyrównaną walkę z pilskim PTPS-em, ale w drugiej połowie meczu to gospodynie były zdecydowanie lepsze. W pojedynku dziewiątej kolejki LSK pilanki wygrały 3:1 i dopisały do swojego konta w tabeli trzy punkty. MVP meczu została wybrana Agata Babicz.

Początek spotkania był wyrównany, żadna z drużyn nie zdołała odskoczyć od drugiej, przy czym kibice byli świadkami dość dużej ilości błędów po obu stronach (5:5). Potem zespoły opanowały nerwy i kończyły swoje akcje w ofensywie, w Pałacu czyniła to Sandra Szczygioł, a u pilanek Dajana Bosković (9:9). Jako pierwsze trzypunktową przewagę uzyskały bydgoszczanki po skutecznym bloku i kiwce Magdaleny Mazurek, po czym o przerwę poprosił trener Pasiński (13:16). Jego podopieczne szybko wprowadziły w życie wskazówki szkoleniowca i po bloku na środku siatki prowadziły 18:17. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, czas na życzenie trenera Makowskiego poskutkował dwoma błędami w szeregach rywalek i ponownie Pałac był krok z przodu (18:21). Jak już jednak kibice zgromadzeni w hali MOSiR-u zdążyli się przyzwyczaić, nastąpił kolejny zwrot akcji i mocne zbicia Różyckiej dały PTPS-owi remis 21:21. Jako pierwsze piłkę setową miały Pałacanki po dobrym ataku z obiegnięcia Natalii Misiuny, ale gospodynie obroniły się i czekała nas gra na przewagi (24:24). Zwycięsko wyszły z niej nasze rywalki, bo problemy w przyjęciu u przyjezdnych nie pozwoliły na wyprowadzenie skutecznych akcji (27:25).

Pierwsze fragmenty drugiej partii były wyrównane, po czym agresywne zagrywki Karoliny Różyckiej wyprowadziły PTPS na dwupunktową przewagę (6:4). Przerwa, o którą poprosił trener Piotr Makowski, dobrze podziałała na jego podopieczne, które coraz skuteczniej obijały pilski blok (8:8). Bohaterką kolejnych fragmentów meczu była Paulina Świder, która po wejściu na parkiet zanotowała dwa punktowe bloki (10:13). Kibice oglądali coraz ciekawsze akcje, Magdalena Mazurek częściej uruchamiała Natalię Misiunę i przynosiło to Pałacowi punkty (15:17). Nawiązała się walka na całego, ale zapędy gospodyń skutecznie gasiła na siatce Świder (18:21). Siatkarki PTPS-u ani myślały odpuszczać, stawiały szczelny blok i dobrze broniły, co przynosiło im zdobyte oczka w kontratakach (21:21). Huśtawka emocji trwała, świetnie w bloku zaprezentowały się najpierw Paulina Świder, a potem Natalia Misiuna (22:23). Podobnie jak w inauguracyjnej partii pierwszą piłkę setową miały bydgoszczanki dzięki mocnemu zbiciu Sandry Szczygioł, ale tym razem nasze zawodniczki nie chciały fundować swoim sympatykom dodatkowych emocji - chwilę później kropkę nad "i" postawiła Natalia Misiuna sprytną kiwką z obiegnięcia (23:25).

W trzeciej partii szybko o przerwę musiał poprosić trener Makowski, bo nasze skrzydłowe nie mogły znaleźć sposobu na defensywę rywalek (4:0). Jego reprymenda przyniosła efekt - lepiej spisywała się bydgoska obrona, dzięki czemu na siatce mogły punktować Szczygioł i Misiuna (5:4). Pałacanki mozolnie odrabiały straty, a finalnie udało im się to po autowym ataku jednej z pilanek (8:8). Zdenerwowany szkoleniowiec PTPS-u dokonał dwóch zmian, a gra wyrównała się (11:11). Kibice na trybunach obiektu MOSiR-u oglądali niezłe widowisko - coraz więcej było przedłużonych akcji, w których lepiej w tym fragmencie spotkania czuły się pilanki, szczególnie skuteczna na lewym skrzydle Agata Babicz (15:12). Ciężar zdobywania punktów po naszej stronie spoczywał głównie na Sandrze Szczygioł, a rozgrywająca gospodyń uruchamiała wszystkie swoje koleżanki (21:17). Na niewiele zdała się podwójna zmiana przeprowadzona przez szkoleniowca Pałacu - nadal swoje akcje kończyły Bosković i Trnić i szybko powróciliśmy do wyjściowego ustawienia (23:19). Takiej straty nasze siatkarki nie zdołały już odrobić, bo ataki wyprowadzane z lewego skrzydła przez gospodynie były zbyt mocne (25:21).

Początek czwartego seta przypominał inaugurację poprzedniego, zagrywka PTPS-u sprawiała sporo kłopotów przyjmującym Pałacu, a skrzydłowym ciężko było się przebić przez blok rywalek (5:0). Zespół próbowała poderwać do walki Sandra Szczygioł dynamicznymi akcjami w ofensywie, ale poza jej atakami niewiele było pozytywów w grze naszej drużyny (9:3). Trener Makowski próbował zmienić obraz sytuacji wprowadzając na boisko Katarzynę Wenerską, ale głównym problemem Pałacanek zaczęło być przyjęcie zagrywki (13:4). Z taką przewagą grało się gospodyniom swobodnie, a jak jeszcze nasze zawodniczki popełniły błąd podwójnego odbicia, mecz zaczął zmierzać ku końcowi (19:8). Pojedyncze udane akcje Pauliny Świder nie mogły odwrócić losów spotkania, które kilka chwil później zakończyło się zdobyciem przez PTPS Piła trzech punktów (25:11).

Fotorelację z meczu przygotował Dariusz Stoński.

W następnej kolejce Ligi Siatkówki Kobiet Pałacanki podejmą na wyjeździe Budowlanych Łódź. To spotkanie zostanie rozegrane w piątek w Atlas Arenie.

Enea PTPS Piła - KS Pałac Bydgoszcz 3:1 (27:25, 23:25, 25:21, 25:11)

Pałac: Mazurek (2), Krzywicka (5), Różyńska (5), Szczygioł (21), Kuligowska (8), Misiuna (16), Jagła (libero) oraz Fedusio, Świder (7), Wenerska, Maternia (1), Fojucik

no images were found

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+

Comments are closed

Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Wyszukiwarka aktualności:
Odliczanie do następnego wydarzenia:

Liga Siatkówki Kobiet

DrużynaPunkty
10Legionovia Legionowo26
11Impel Wrocław26
12KS PAŁAC Bydgoszcz25
13POLI Budowlani Toruń24
14MKS Dąbrowa Górnicza11
Sponsorzy