Pałac tłem w ekstraklasie. Podsumowujemy miniony sezon

Data:
Autor: administrator

Zakończonego niedawno sezonu ORLEN Ligi bydgoskie siatkarki nie będą dobrze wspominały. – Nie chciałyśmy zostać outsiderem ligi, ale tak się niestety stało – przyznała rozgrywająca Marta Biedziak. Zapraszamy na podsumowanie minionych ośmiu miesięcy w wykonaniu Pałacanek.

Już samo wejście w nowy sezon było dla naszych zawodniczek wyzwaniem. Decyzją Polskiego Związku Piłki Siatkowej rozgrywki 2014/2015 miały zostać pierwszymi, w ramach których rywalizować między sobą ma dwanaście drużyn, a nie – jak dotąd – dziesięć. Bezpośredni akces do najwyższej klasy rozgrywkowej uzyskał KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, a trzy zespoły plasujące się na dalszych pozycjach I ligi miały możliwość uczestniczenia w majowym turnieju kwalifikacyjnym. Wzięły w nim udział również bydgoszczanki jako najgorsza drużyna sezonu ekstraklasy. Rywalizowały w nim z ekipami z Krosna i Rzeszowa, uzyskując obok zawodniczek Developresu przepustkę do ORLEN Ligi.

Każdy z zespołów ekstraklasy miał przed sobą niecodzienne wyzwanie – przez zwiększenie liczby drużyn i znaczne rozszerzenie fazy play-off sezon miał być dłuższy, a zatem i cięższy. – Mimo dużej ilości meczów i obciążenia, zmianę tę oceniam jako korzystną. Im więcej spotkań do rozegrania, tym więcej doświadczenia do zdobycia – ocenia Julia Twardowska.

Klub nie zmienił swojej filozofii stawiania na młodzież i na podobnych zasadach co rok wcześniej przebudował drużynę, jeszcze bardziej ją odmładzając. Zespół opuściły Katarzyna Wysocka, Monika Naczk, Agata Karczmarzewska-Pura, Tamara Kaliszuk, Katarzyna Połeć, Paulina Głaz oraz Yana Savochkina, a szeregi Pałacu zasiliły Paulina Bałdyga, Patrycja Tomczyk, Aleksandra Jurkojć, Pola Nowakowska, Patrycja Polak, Natalia Misiuna, Małgorzata Skorupa oraz Małgorzata Śmieszek. Na stanowisku trenera klub zakontraktował dotychczasową prowadzącą kadetek – Agatę Kopczyk, a drugim szkoleniowcem pozostał Dawid Pawlik. Nowym kapitanem mianowano wychowankę klubu Zuzannę Czyżnielewską.

Nowo zbudowana ekipa 5 października rozpoczęła bój w ORLEN Lidze. Pierwsza runda fazy zasadniczej była pasmem porażek. W każdym z jedenastu meczów rywalki były górą, a bydgoskim siatkarkom udało się łącznie zdobyć w nich jedynie siedem setów. Na etapie rewanżów Pałacanki doczekały się wprawdzie upragnionego zwycięstwa – w osiemnastej kolejce rezultatem 3:2 pokonały we własnej hali Legionovię Legionowo – jednak był to tylko przerywnik między kolejnymi przegranymi meczami. Bilans fazy zasadniczej to cztery punkty, piętnaście wygranych setów i dwunaste miejsce w ligowej klasyfikacji.

Nie przesądzało to jednak o końcowej lokacie, bo niezwykle rozbudowana faza play-off dawała szansę wspiąć się nawet o kilka miejsc w tabeli i ostatecznie zająć miejsce nawet w górnej jej połówce. Dzieliła się ona na pięć kolejek, gdzie najpierw rywalizujące ekipy grały dwumecze decydujące o późniejszym rozstawieniu w kolejnych rundach. I tak pierwszy bój bydgoszczanki stoczyły z ostrowieckim KSZO, będąc w nim górą ‚po złotym secie’. W następnych etapach lepsze okazywały się drużyny z Rzeszowa i Łodzi, po czym w czwartej kolejce play-off po drugiej stronie siatki znów stanęły ostrowczanki. Rywalizacja ponownie miała finał w ‚złotym secie’, tym razem na korzyść ekipy KSZO – oznaczało to, że w ostatnim dwumeczu Pałacankom przyjdzie walczyć już tylko o jedenastą lokatę. Ten cel osiągnęły jednak rzeszowianki, a naszym zawodniczkom przypadło to samo miejsce, co na koniec rundy zasadniczej. – Nikogo nie satysfakcjonuje osiągnięty wynik, tym bardziej nas, jako zawodniczek z ambicjami – podsumowuje wyniki Marta Biedziak. Wtóruje jej Kinga Dybek. – Stać nas było na więcej, ale czasu już nie cofniemy. Teraz pozostaje zrobić rachunek sumienia, kto ile z siebie dał i ile serca włożył w działania w minionym sezonie. Nie brakuje głosów, że wpływ na końcowy rezultat mogła mieć kontuzja Zuzanny Czyżnielewskiej, która w połowie sezonu wykluczyła ją z dalszej gry, a także z pełnienia funkcji kapitan zespołu. – Bycie kapitanem było nowym doświadczeniem i ciekawym wyzwaniem, które będę miło wspominała – podkreśla atakująca, która 6 marca przeszła zabieg rekonstrukcji więzadeł lewego kolana. W roli przewodniczącej zespołu zastąpiła ją Małgorzata Skorupa.

Ekipa Pałacu była najmłodszym zespołem w ORLEN Lidze. W momencie wystartowania rozgrywek aż jedenaście z piętnastu zawodniczek nie miało ukończonych 22 lat. – Wiadomo, że młodość rządzi się swoimi prawami, jednak przez to nasza gra mocno ‚falowała’. Potrafiłyśmy rozegrać bardzo dobry set bądź zdobyć serię punktów, by za chwilę przez błędy własne to wszystko stracić. To często były drobne czynniki, niuanse, które u bardziej doświadczonych zawodniczek nie miałyby miejsca – oceniła Kinga Dybek. Jak podkreśla, bydgoski klub to dobre miejsce dla młodych zawodniczek, aby mogły pokazać się na ligowym parkiecie. – Miałyśmy tu możliwość grania przeciwko doświadczonym siatkarkom. Sądzę, że w żadnym innym klubie w ekstraklasie nie dostałybyśmy tak dużej szansy. Z pewnością to zaowocuje na przyszłość. Podobne zdanie w tym temacie ma Julia Twardowska. – Każda z nas zrobiła duży krok w przód i mimo wielu przegranych meczów zdobyte doświadczenie powinno zaprocentować w następnych sezonach.

Kolejne porażki drużyny nie pozostawały bez reakcji władz klubu. Po przegranej na własnym parkiecie z pilską Naftą zarząd postanowił o rozwiązaniu kontraktu z Agatą Kopczyk. Jej następcą był Dawid Pawlik, który poprowadził zespół w czterech spotkaniach, dopóki nowym szkoleniowcem tuż przed Bożym Narodzeniem nie został Adam Grabowski. Czy gra pod pieczą trójki trenerów nie wpływała na rozstrój formy? – Nie będę tłumaczyć wyników drużyny faktem, że następowały zmiany na stanowisku trenera. Przez każdego z nich byłyśmy dobrze prowadzone i przez cały sezon niczego nam nie brakowało – twierdzi stanowczo Marta Biedziak.

Przyjrzyjmy się statystykom indywidualnym. Lideruje tu Patrycja Polak, która została najlepiej punktującą i najskuteczniej atakującą zawodniczką Pałacu w minionym sezonie. Zdobyła ona 299 ‚oczek’, co uplasowało ją na 22. miejscu najlepiej punktujących siatkarek ligi. Patrycja ma na swoim koncie także najwięcej asów serwisowych spośród wszystkich bydgoszczanek – aż 30 razy rywalki nie odebrały jej zagrywki. Najwięcej punktów blokiem zdobyła Małgorzata Skorupa, a największą dokładnością w przyjęciu może pochwalić się Anna Korabiec – odnotowała średnio 27,6% perfekcyjnego odbioru.

Za Pałacankami trudny sezon, który nie spełnił oczekiwań kibiców, sponsorów, zarządu, a w szczególności ich samych. Do przeanalizowania jest dużo kwestii, co ma prowadzić do zbudowania drużyny, która w przyszłym sezonie będzie liczyć się w walce o lepszy rezultat. – Takie sezony jak ten też czegoś uczą, musimy tylko wyciągnąć odpowiednie wnioski i mieć nadzieję, że zaowocują one w przyszłości. Każdy sportowiec chce wygrywać i walczyć o jak najwyższe cele, my również – kończy Zuzanna Czyżnielewska.





Marta

UdostępnijShare on Facebook
Facebook

Comments are closed

Zobacz, jak trenuje Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz
Pierwszy trening Banku Pocztowego Pałac Bydgoszcz w sezonie 2019/2020

Dzisiaj mamy dla Was obiecaną relację wideo z rozpoczęcia przygotowań do nowego sezonu w Lidze Siatkówki Kobiet. Chcecie więcej takich materiałów? Dajcie znać w komentarzu :)#idenapalac #bankpocztowypalacbydgoszcz

Opublikowany przez KS Pałac Bydgoszcz Wtorek, 6 sierpnia 2019
Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Wyszukiwarka aktualności:
Sponsorzy