Młode Pałacanki górą w czterech setach

Data:
Autor: Małgorzata Armknecht
Kategoria: Aktualności, Młodzież

W sobotnim meczu II ligi podopieczne Macieja Kromrycha wygrały 3:1 z zespołem z Murowanej Gośliny. Po dwóch bardzo zaciętych setach w kolejnych bydgoszczanki były zdecydowanie lepsze od przeciwniczek.

Spotkanie rozpoczęło się od dość wyrównanej gry obu zespołów, żadna drużyna nie była w stanie osiągnąć większej przewagi punktowej (3:3, 6:6). Pierwsze wyraźne prowadzenie uzyskały Pałacanki za sprawą pojedynczego bloku Weroniki Fojucik (12:9). Mimo kilku błędów własnych bydgoszczankom udało się utrzymać przewagę, która po ataku z krótkiej Katarzyny Szostak wynosiła już cztery 'oczka' (15:11). Gdy wydawało się, że podopieczne Macieja Kromrycha kontrolują wydarzenia na boisku, od stanu 17:14 przeciwniczki z Murowanej Gośliny zdobyły... siedem punktów z rzędu, korzystając głównie na bardzo słabym przyjęciu bydgoskiego zespołu (17:21). Złą serię przerwała dopiero Kinga Dybek mocnym atakiem z lewego skrzydła (18:21). Mimo niekorzystnej sytuacji gospodynie nie poddały się i dzięki dobrej postawie Anny Bączyńskiej i drobnej pomocy rywalek udało się doprowadzić do remisu (24:24). W grze na przewagi minimalnie lepsze okazały się goślinianki i to one pierwszego seta zapisały na swoje konto (30:32).

Druga partia początkowo miała podobny przebieg jak pierwsza - gra toczyła się 'punkt za punkt'. Po autowej kiwce Bączyńskiej zawodniczki gości prowadziły dwoma punktami (6:8), ale po chwili nieudany atak Błachowiak doprowadził do kolejnego remisu (8:8). W środkowej części seta lepiej na siatce radziły sobie podopieczne Ewy Miciul i prowadziły nawet sześcioma punktami (10:16). Bydgoszczanki ponownie wykazały się jednak ogromną ambicją, systematycznie odrabiały straty głównie dzięki świetnej grze Anny Bączyńskiej (16:19, 18:19). Goślinianki zdołały polepszyć swoją grę, miały nawet dwie piłki setowe (22:24), ale świetny blok Weroniki Fojucik pozwolił Pałacankom doprowadzić do gry na przewagi (24:24). W niej było sporo nerwów, zwrotów akcji, kontrowersyjnych decyzji sędziowskich, ale ostatecznie to bydgoszczanki wyszły z tej sytuacji obronną ręką i wygrały 30:28, a ostatni punkt zdobyła Kinga Dybek atakiem po prostej.

Trzeci set lepiej rozpoczęły rywalki i dość szybko wyszły na prowadzenie 6:3. Nie za wiele pomógł czas wzięty przez trenera Kromrycha, gdyż goślinianki nadal były bardzo skuteczne w kontrze i po ataku ze środka miały już siedem punktów przewagi (5:12). Bydgoszczanki potrafiły jednak powrócić do swojej optymalnej dyspozycji i odwrócić losy seta. Ważny atak skończyła Bączyńska po bardzo długiej i pełnej widowiskowych obron akcji (13:15). Po dwóch atomowych atakach Katarzyny Szostak (17:18) Pałacanki weszły w swój rytm gry, który doprowadził ich do wygranej w secie. W końcówce zdemolowały przeciwniczki, a ostateczny cios zadała ponownie Dybek (25:19).

W kolejną odsłonę właściwie już tradycyjnie lepiej weszły zawodniczki drużyny gości. Potrafiły one wykorzystać słabszy fragment gry bydgoskiej drużyny i wyjść na prowadzenie 10:6 po zatrzymaniu blokiem Kingi Dybek. Jednak bydgoszczanki ani myślały przedłużać tego meczu o kolejną partię i wrzuciły piąty bieg. Co prawda przeciwniczki prowadziły jeszcze 13:10 po ataku z krótkiej Siwek, jednak później raz po raz Pałacanki rozbijały defensywę rywalek mocnymi atakami Ciesiulewicz i Bączyńskiej (17:14). Do tego dołożyły kilka ważnych obron, po których Aleksandra Torbusińska rozsądnie rozdzielała piłki pomiędzy swoje koleżanki, a pogubione goślinianki popełniły jeszcze błąd rotacji i błąd ustawienia. Czwarta partia zakończyła się wynikiem 25:15 dla Pałacu Bydgoszcz i w całym meczu gospodynie triumfowały 3:1.


Po meczu powiedzieli:


Anna Bączyńska (atakująca): W pierwszym secie robiłyśmy dużo błędów własnych, co zresztą było widać po wyniku. Nie szło nam w przyjęciu, w obronie też słabo, ale potem udało nam się z tego wyjść. Przeciwniczki bardzo dobrze broniły wszystkie piłki. Lepsza gra w trzecim i czwartym secie wynikała z naszych relacji na boisku, ponieważ z przeciwnego zespołu zaczęły się głupie odzywki pod siatką, nawet sędziowie zaczęli je upominać. Wzięłyśmy się za siebie i chciałyśmy pokazać, że nie będzie z nami tak łatwo.

Maciej Kromrych (trener)
: Pierwszy raz graliśmy taki mecz, żeby było 32:30 i 30:28, na pewno dosyć stresujące były te końcówki. Fajnie, że były one rozegrane, bo zespół ma nowe doświadczenie, bardzo się cieszę. Szkoda, że pierwszego seta nie udało się wygrać, bo też była taka szansa, mieliśmy piłkę setową. Wygrany drugi set pozwolił nam wrócić do meczu, bo gdybyśmy go w podobnym stylu przegrali, byłoby ciężko się podnieść przegrywając 0:2. Przeciwnik dużo piłek bronił, my mieliśmy z tym dzisiaj problem. Dwa długie pierwsze sety, później w zasadzie mecz pod nasze dyktando, choć niepokojące jest to, że w ostatnim czasie nasz zespół nie narzuca rywalowi swojego stylu gry, tylko goni wynik. Na szczęście potrafimy te końcówki wygrywać. Murowana Goślina nie jest najsilniejszą drużyną, ale na pewno to zespół bardzo walczący i jak mu się nie podetnie skrzydeł, jak my to zaczęliśmy robić od trzeciego seta, to ciężko się przeciwko niemu gra.


Pałac II Bydgoszcz - KS Murowana Goślina 3:1 (30:32, 30:28, 25:19, 25:15)

Pałac II: Torbusińska, Ciesiulewicz, Szostak, Bączyńska, Dybek, Fojucik, Sawa (libero) oraz Kiełpińska, Karpińska



Gosia

Comments are closed

Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Wyszukiwarka aktualności:
Sponsorzy