Atlas Arena szczęśliwa dla bydgoszczanek. Mamy trzy punkty!

Data:
Autor:
Notice: Use of undefined constant display_name - assumed 'display_name' in /home/klient.dhosting.pl/kspalac/kspalac.bydgoszcz.pl/public_html/wp-content/themes/ks-palac/single.php on line 31
Małgorzata Armknecht

Zacięte spotkanie oglądali kibice zgromadzeni w Andrzejkowy wieczór w Atlas Arenie. Pałac Bydgoszcz pokonał łódzki ŁKS w czterech setach i dopisał kolejne punkty do ligowej tabeli! MVP meczu została wybrana Małgosia Śmieszek.

Spotkanie lepiej rozpoczęły bydgoszczanki. Ustawiały sobie grę dzięki dobrej zagrywce, a skutecznie na siatce od początku prezentowały się Magda Jagodzińska i Ewelina Krzywicka (3:5). Obecność pierwszej z wymienionych siatkarek w polu serwisowym przyniosła Pałacowi kolejne punkty, a łodzianki następne oczko zdobyły dopiero w wyniku błędu po naszej stronie (4:9). Gospodynie ruszyły do odrabiania strat, udało im się zbliżyć za sprawą Izabeli Kowalińskiej (9:11), ale szybkie odpowiedzi naszej kapitan Joanny Kuligowskiej pozwoliły odzyskać kontrolę nad wynikiem (9:14). Od tego momentu bydgoszczanki panowały nad sytuacją, Pleśnierowicz nadal mogła liczyć na Krzywicką, coraz częściej udało się też uruchamiać Śmieszek z Misiuną na środku siatki i prowadzenie rosło (14:20). Przyjezdne nie miały żadnych problemów z wygraniem tej partii, gdyż pogubione siatkarki ŁKS-u zaczęły popełniać mnóstwo błędów własnych. Autowy atak Katarzyny Sielickiej zakończył pierwszą odsłonę wynikiem 25:15 na korzyść Pałacu.

Po rozmowie ze swoim szkoleniowcem ełkaesianki wyszły na boisko na drugi set mocno zmobilizowane. Poprawiły skuteczność swoich akcji, do tego zatrzymały rywalki na siatce i szybko objęły prowadzenie (6:2). Słabszy moment zanotowały zaś nasze atakujące i łodzianki zaczęły uciekać (9:3). Siatkarki Pałacu wzięły kilka głębszych oddechów i uspokoiły grę. Udało im się dwukrotnie zablokować przeciwniczki, do tego dołożyły cenne obrony, po których punktowały w kontratakach Natalia Misiuna i Magda Jagodzińska (10:8). Kilka chwil później dobrą zagrywkę swojej koleżanki wykorzystała na siatce Jagodzińska i mieliśmy już rezultat remisowy (11:11). Kolejne fragmenty gry mogły się podobać kibicom zgromadzonym w Atlas Arenie, bo obie drużyny szły punkt za punkt – po stronie gospodyń sporo piłek dostawała Izabela Kowalińska, a głównymi armatami w szeregach Pałacu nadał były Ewelina Krzywicka i Magda Jagodzińska (17:17). W nieco lepszej sytuacji przed końcówką drugiej partii były zawodniczki z Łodzi, kiedy udało im się dopisać do swojego konta punktowy blok (20:18). Najważniejsze akcje w tej odsłonie także należały do nich, ważne ataki skończyły Kwiatkowska i Sielicka (22:19), a w tej fazie seta odrabianie strat jest szczególnie trudne i Pałacanki musiały uznać w nim wyższość ŁKS-u (25:20).

10-minutowa przerwa nie podziałała dobrze na bydgoszczanki, które zaczęły mieć spore problemy ze sforsowaniem łódzkiej defensywy. Kiedy zablokowana została Jagodzińska, o przerwę poprosił trener Adam Grabowski (6:3). Nie za wiele zmieniła ona w poczynaniach jego podopiecznych, które zaczęły popełniać coraz więcej pomyłek (8:4). Do tego nadal liderką ŁKS-u była Izabela Kowalińska i jego przewaga chwilę później urosła do sześciu oczek (10:4). Sporo ożywienia w nasze szeregi wniosła podwójna zmiana – na boisku pojawiły się Paulina Bałdyga i Jagoda Maternia. Lepiej zaczął pracować bydgoski blok, z zagrywką Materni nie poradziły sobie łodzianki i udało się odrobić część strat (13:11). Kilka akcji później już był remis, kiedy ponownie na nasz blok nadziała się Oleksy (14:14). Pałacanki ewidentnie wróciły na właściwe tory, Pleśnierowicz mogła coraz częściej uruchamiać swoje środkowe, które odwdzięczały się skutecznymi atakami (17:18). Na boisku trwała ostra walka, obie drużyny tworzyły na siatce szczelny blok, który stawiał wysoko poprzeczkę dla atakujących. Minimalnie lepiej odnalazły się w tym nasze siatkarki, które po „czapie” na Oleksy prowadziły 22:20. To nie był koniec emocji w tym secie, bo ŁKS wyrównał na 22:22. Wtedy bydgoszczanki włączyły wyższy bieg, w ciemno próbowały blokować Kowalińską, co dwukrotnie przyniosło punkty i mogliśmy się cieszyć z prowadzenia w setach 2:1 (22:25)!

Gospodyniom szybko uzyskało się uzyskać trzypunktową przewagę na początku czwartej partii (4:1), ale równie szybko Pałacanki wyrównały dzięki blokowi oraz trudnej zagrywce (4:4). Od tego stanu trwała zacięta walka aż do wyniku 14:11 dla ŁKS-u. Trzeba przyznać, że w tym czasie o zdobyciu punktów decydowały głównie błędy własne, których kibice oglądali dosyć sporo. Po kolejnym autowym zbiciu po naszej stronie prowadzenie łodzianek wzrosło do czterech oczek (16:12). Ponownie w tym meczu podopieczne Adama Grabowskiego ani myślały się poddawać, dobry fragment gry w ataku zanotowały Ewelina Krzywicka i Joanna Kuligowska (17:16). Emocji nie było końca, wydawało się, że gospodynie kontrolują wynik (21:18), kiedy do kontrataku przystąpiły Pałacanki i po udanych akcjach Krzywickiej i Śmieszek było 22:21 dla naszej drużyny! Więcej zimnej krwi w końcówce zachowały nasze siatkarki, najpierw ponownie dała o sobie znać Śmieszek, a po chwili środkowa ŁKS-u nie wytrzymała nerwów, popełniła błąd i Pałac wygrał 3:1!

Zawodniczki trenera Grabowskiego nie mają dużo czasu na odpoczynek, gdyż kolejne spotkanie ORLEN Ligi mają zaplanowane już na najbliższą sobotę. Na mecz z BKS-em Bielsko-Biała zapraszamy was do hali Łuczniczka na godzinę 18!

ŁKS Commercecon Łódź – KS Pałac Bydgoszcz 1:3 (15:25, 25:20, 22:25, 23:25)

Pałac: Pleśnierowicz, Kuligowska (11), Śmieszek (15), Jagodzińska (12), Krzywicka (17), Misiuna (15), Nowakowska (libero) oraz Bałdyga (1), Maternia (5), Portalska

UdostępnijShare on Facebook
Facebook

Comments are closed

Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Wyszukiwarka aktualności:
Sponsorzy