Od 11:14 do 16:14! Pałac ze zwycięstwem po tie-breaku!

Data:
Autor: Małgorzata Armknecht

Bydgoscy kibice byli świadkami ogromnych emocji w dzisiejszym spotkaniu Ligi Siatkówki Kobiet. Kiedy wydawało się, że to Legionovia wyjdzie z niego z wygraną po tie-breaku, Pałacanki wrzuciły piąty bieg i przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę! MVP pojedynku została wybrana środkowa Natalia Misiuna.

Przez pierwsze fragmenty meczu siatkarki obu drużyn nie rozpieszczały swoich kibiców. Skutecznych ataków było jak na lekarstwo, a akcje po obu stronach nie kleiły się. Pałac i Legionovia szli łeb w łeb aż do momentu, w którym w polu serwisowym pojawiła się Sandra Szczygioł - jej mocne zagrywki pozwoliły wreszcie punktować w kontrze Joannie Kuligowskiej i Natalii Misiunie, a chwilę później o przerwę poprosił szkoleniowiec przyjezdnych (9:6). Nasze zawodniczki dobrze spisywały się w bloku i obronie, a kolejne oczka w ofensywie dokładały Ewelina Krzywicka i Sandra Szczygioł (14:10). Legionowianki miały spore problemy najpierw z przyjęciem zagrywki, a potem z przebiciem się przez bydgoski blok i po czapie duetu Mazurek-Różyńska Pałac miał już siedem punktów więcej od przeciwnika (17:10). Legionovia walczyła, dobrze w jej szeregach spisywały się wprowadzone na boisko zmienniczki, ale Magdalena Mazurek sprytnie kiwała z drugiej piłki lub uruchamiała swoje środkowe (21:15). Konsekwentną grą bydgoszczanki dokończyły tę partię, choć trzeba przyznać, że nieco pomogły im legionowianki swoimi błędami (23:16). Kropkę nad "i" postawiła nasza rozgrywająca udaną kiwką (25:18).

O początkowych minutach drugiej odsłony Pałacanki chciałyby jak najszybciej zapomnieć. Atakowały mocno, ale albo niecelnie, albo nadziewały się na blok rywalek i szybko Legionovia zyskała niezłą zaliczkę (0:5). Podopieczne trenera Olenderka miały zdecydowaną przewagę na siatce, a do tego gospodynie zaczęły mylić się w przyjęciu (4:11). Karta odwróciła się, kiedy sygnał do ataku dała swoimi zagrywkami Natalia Misiuna - dwukrotnie znalazła sposób na libero po drugiej stronie siatki, a coraz częściej skuteczna z lewego skrzydła była Ewelina Krzywicka (10:12). Po chwilowej niemocy siatkarki Legionovii przebudziły się, swoje doświadczenie wykorzystywała na siatce Beata Mielczarek, a sprytnie bydgoski blok obijała Małgorzata Jasek (12:18). Gra Pałacanek nieco się poprawiła, kiedy trener Makowski przeprowadził podwójną zmianę - na parkiecie pojawiły się Katarzyna Wenerska i Jagoda Maternia, co poskutkowało podwyższeniem skuteczności ataków z lewego skrzydła (16:21). Drugi oddech złapała jednak Anna Bączyńska, która nie wstrzymywała ręki w ofensywie i znajdowała wolne miejsce w boisku po przeciwnej stronie (16:23). Zbyt niedokładne przyjęcie w naszych szeregach nie pozwalało na swobodne akcje na siatce, co musiało się skończyć szczelnym blokiem legionowianek i zakończeniem drugiej partii (16:25).

Po 10-minutowej przerwie lepiej prezentowały się przyjezdne, które podobnie jak w poprzedniej partii natychmiast wyszły na prowadzenie (0:3). Trener Makowski szybko zareagował zmieniając Sandrę Szczygioł na Monikę Fedusio i to ona jako pierwsza zdobyła dla Pałacu punkt w tym secie (1:4). Gospodynie powoli odbudowywały swoją grę, i choć nadal ciężko było im przebić się na siatce przez blok przeciwnika, nadrabiały to niezłą grą w asekuracji i defensywie. Bydgoszczanki postawiły w tym fragmencie meczu na agresywną zagrywkę i kiedy zapunktowała tym elementem Joanna Kuligowska, szkoleniowiec Legionovii poprosił o czas (7:8). Kibice zgromadzeni w hali Łuczniczka byli świadkami całkiem niezłego widowiska, obrona po obu stronach stała na dobrym poziomie, a skrzydłowe wbijały efektowne gwoździe (10:10). Ryzyko w ofensywie bardziej opłacało się mazowieckim siatkarkom - nasze zawodniczki atakowały bardzo mocno, ale częściej popełniały błędy w tym elemencie niż zdobywały punkty (10:15). Przerwa na życzenie trenera Makowskiego niewiele zmieniła w grze jego podopiecznych, nadal przyjęcie było zachwiane, a jak już udało się wyprowadzić akcję ofensywną, doskonale pracował blok Legionovii i studził zapędy Pałacanek (13:20). Niemoc po bydgoskiej stronie trwała, pojedyncze udane zbicia Sandry Szczygioł nie były w stanie zmienić obrazu sytuacji i po chwili rywalki miały piłki setowe (14:24). Trzy z nich nasze zawodniczki jeszcze obroniły, ale potem były bezradne wobec ataku Beaty Mielczarek (17:25).

Od początku czwartej partii trener Makowski pozostawił na boisku wprowadzoną w końcówce poprzedniej odsłony Weronikę Fojucik. W grze Pałacu ciężar zdobywania punktów wzięła na siebie Sandra Szczygioł, a Legionovia niezmiennie mogła liczyć na swój blok (5:5). Nasze zawodniczki były zmuszone atakować głównie z wysokich piłek, ale z nich również skuteczne były Szczygioł i Krzywicka (8:7). Coraz lepiej spisywała się bydgoska defensywa, udany blok zanotowała Magdalena Mazurek, a w kontrach bezbłędne były Krzywicka i Szczygioł (12:8). Ten duet wykonywał większość zbić w drużynie Pałacu i nasza gra była dość uproszczona, ale efektywność obu siatkarek pozwoliła uzyskać pięciopunktową przewagę (15:10). Szkoleniowiec ekipy przyjezdnych próbował ratować się zmianami, ale kiedy niezmordowana Sandra Szczygioł skończyła kolejny atak, a odciążyła ją jeszcze Natalia Misiuna, nasza przewaga była już bardzo wysoka (21:12). Przeciwniczki dobiła jeszcze Weronika Fojucik dwoma asami serwisowymi, a ostatni punkt w secie zdobył nie kto inny jak liderka Pałacu Sandra Szczygioł (25:16).

Początek tie-breaka był emocjonujący, właściwie w każdej akcji obie drużyny miały okazję do zakończenia jej na swoją korzyść. Pułap wykonywania ataków przez Małgorzatę Jasek mógł robić wrażenie na siatkarkach prowadzonych przez Piotra Makowskiego, za to w szeregach Pałacu nadal gra opierała się na Sandrze Szczygioł (5:5). Kiedy nieudane przyjęcie bydgoszczanek wykorzystały na siatce rywalki, nasz szkoleniowiec szybko zareagował przeprowadzając podwójną zmianę (5:7). Po zmianie stron udanie atakowała Natalia Misiuna, ale odpowiedziała jej Anna Bączyńska (7:9). Przewaga rywalek powiększyła się, kiedy Bączyńska upolowała zagrywką jedną z naszych przyjmujących i przed końcówką legionowianki były w komfortowej sytuacji (9:12). Kiedy Pałacanki zepsuły zagrywkę i piłki meczowe miały rywalki, większość kibiców w Łuczniczce szykowała się już do opuszczenia hali, ale nasze siatkarki ani myślały się poddać (11:14). Rewelacyjną obroną popisała się Monika Jagła i to chyba dodało bydgoskiej drużynie skrzydeł - agresywnie zagrywała Weronika Fojucik, co wykorzystywała w kontratakach Natalia Misiuna i Pałac wyrównał na 14:14! Potem punkt blokiem zdobył duet Misiuna-Krzywicka, w siatkę ze środka zaatakowały rywalki i to nasza drużyna triumfowała 16:14! Po niesamowitej końcówce wygraliśmy 3:2!

Galerię zdjęć ze spotkania tradycyjnie przygotował dla was Dariusz Stoński.

Bydgoszczanki w dobrych humorach zakończyły 2017 rok. Życzylibyśmy sobie wielu tak emocjonujących spotkań także w roku 2018!

KS Pałac Bydgoszcz - Legionovia Legionowo 3:2 (25:18, 16:25, 17:25, 25:16, 16:14)

Pałac: Mazurek (5), Krzywicka (13), Różyńska (7), Szczygioł (15), Kuligowska (9), Misiuna (14), Jagła (libero) oraz Nickowska (libero), Świder, Wenerska, Maternia, Fedusio, Fojucik (8)

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+

Comments are closed

Odliczanie do następnego wydarzenia:

Liga Siatkówki Kobiet – wyniki na żywo
Liga Siatkówki Kobiet – wyniki na żywo
3-2
Liga Siatkówki Kobiet
Hala Sportowo-Widowiskowa Łuczniczka

Play-off: KS PAŁAC Bydgoszcz vs Legionovia Legionowo

Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Zapisy do Bydgoskiej Akademii Siatkówki!
Wyszukiwarka aktualności:

Liga Siatkówki Kobiet

DrużynaPunkty
10Legionovia Legionowo26
11Impel Wrocław26
12KS PAŁAC Bydgoszcz25
13POLI Budowlani Toruń24
14MKS Dąbrowa Górnicza11
Sponsorzy